Przeczytaj tekst w całości »
Dwa, trzy lata temu nie przypuszczałem, że wrócę do normalnego życia. Wydawało mi się, że lęki przed codziennymi czynnościami będą towarzyszyć mi zawsze. Przecież okres w którym z moją psychiką było najgorzej trwał tak bardzo długo...
Myliłem się, i to bardzo. Oparcie w drugiej osobie, oparcie w rodzinie, ludziach z forum, oraz jeszcze kilka innych czynników sprawiły, że teraz pisząc, mogę Wam zaszczepić trochę optymizmu.
Wiem, że czytają ten wpis osoby, które pamiętają mnie z tamtego okresu. Młoda, wysoka, szczupła, blada jak ściana i nieumiejąca się odnaleźć osoba ? tak w skrócie można było o mnie powiedzieć. A jak jest teraz? [...]
Teraz mogę wszystko, czego nie mogłem parę lat temu. I tu nie chodzi o to, żeby nie wiem jak się starać. Wystarczy uwierzyć, że może być lepiej. Że będzie lepiej.
Najdziwniejsze teraz jest dla mnie to, że nie pamiętam swoich myśli jakie mi wtedy towarzyszyły. Tak jak by to co było dawniej zostało prawie całkowicie wymazane. Słyszałem, że tak może się stać, ale mimo to nie spodziewałem się, że może być mi z tym tak dziwnie. Nie źle ? dziwnie.
Kończąc ten krótki wpis, chciałem podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w najgorszych momentach,
w szczególności Mamie i Marcie.
Kocham Was
Uwierzcie na słowo, że wyglądałem kiedyś inaczej, niż na fotce poniżej. ;)

Etykiety: Nerwica, Psychologia
Czytaj dalej... » » »